2008-07-03

Upały

Fretki bardzo nie lubią upałów. To zwierzaki, które najlepiej czują się w temperaturach wiosenno-jesiennych, a i zima im nie straszna. Za to lato, szczególnie gorące, jak tegoroczne, może być dla nich niebezpieczne, wręcz zabójcze.
Współczujemy wszystkim klatkowym fretom, bo w klatce trudno sobie znaleźć odpowiednio chłodne miejsce i to właściciel musi zadbać o komfort zwierzaków (np. poprzez przykrycie części klatki mokrym ręcznikiem i to takim, który ciągle będzie mokry).
Zaraz i Moment są w tej komfortowej sytuacji, że cała chata w zasadzie należy do nich. Kiedy jest ciepło leżą "plackiem" na kafelkach w kuchni lub na balkonie, dodatkowo nie odsłaniamy żaluzji zewnętrznej, dzięki czemu mieszkanie nie nagrzewa się już od rana. No i cały dzień włączony jest wentylator, który choć trochę miesza powietrze w pokoju.
Dzisiaj do tego wszystkiego dołożyliśmy jeszcze jedną atrakcję. Największa kuweta zamieniona została w... basen! Hihi, miny futrzaków były nieziemskie. Najpierw z pewną taką nieśmiałością, potem coraz śmielej podchodziły, wąchały, próbowały drapać. W końcu Moment podjął wyzwanie, przerzucił połowę swojego futrzastego ciałka przez brzeg kuwety i zaczął się zanurzać. Chyba mu się spodobało, bo szybko przerzucił jeszcze tylnie nogi i już cały był w wodzie. Pokręcił się, powiercił, ponurkował, nawet na chwilę się położył. A potem zrobił miejsce bratu. Co dziwne, niechętny wodzie Zaraz poszedł w ślady wodniaka-Momenta, choć jego czas pobytu w wodzie był zdecydowanie krótszy.
Teraz wymoczone biegają radośnie po domu. Fajnie, nie muszę zmywać podłóg :-)

1 komentarz:

  1. to są najszczęśliwsze fretki świata
    pat:)

    OdpowiedzUsuń